Life isn't fair, but it's still good.
Regina Brett

22.02.2015

Kiedy nie dostajesz tego, co chcesz, dostajesz coś lepszego - doświadczenie.
Regina Brett

To tytuł pierwszej lekcji z najnowszej książki Bóg zawsze znajdzie Ci pracę, którą z czystym sumieniem mogę polecić. Patrząc po ilości wystających żółtych karteczek z zaznaczonym fragmentami w moim egzemplarzu myślę, że warto po nią sięgnąć.
Ile razy jest tak, że mamy swoją wymarzoną wizję i złościmy się, kiedy w zamian dostajemy coś innego? I nagle okazuje się, że to, czego tak bardzo chcieliśmy uniknąć, staje się dla nas naprawdę czymś wspaniałym? Ostatnio przekonałam się również i ja. I mam małą nauczkę, że pokora i zgoda na to, co niekoniecznie jest po naszej myśli, naprawdę się opłaca i nie trzeba od razu się smucić, co niestety uczyniłam.
tumblr.com
Przekraczając budynek szpitala miałam własne wyobrażenie tych praktyk. Miałam wybrany oddział, na który koniecznie chciałam trafić, zobaczyć, jak wygląda na nim praca i nie dopuszczałam myśli, że będzie inaczej. A jednak... Najbliższe wolne terminy zaprowadziły mnie gdzie indziej. Nieco zawiedziona zgodziłam się, z racji też tego, że odbywałam te praktyki z koleżanką i nie chciałam już niczego komplikować. Po odbytej rozmowie z oddziałową i ustaleniu grafiku, wróciłam do domu. Było mi przykro, bo to nie było to, czego chciałam. Powoli próbowałam się pogodzić z tą myślą i potraktować swoją sytuację jako wyzwanie. Przecież to tylko tydzień. Dam radę. Przetrwam.
I wiecie co? Ten oddział to była najlepsza rzecz, jaka mnie do tej pory spotkała. Nie przypuszczałam, że nauczę się tylu rzeczy w tak krótkim czasie. Nie sądziłam, że ktoś pozwoli mi samodzielnie próbować a nie robić za mnie, kiedy nie czuję się dosyć pewnie. I nie żałuję już, że nie trafiłam tam, gdzie bardzo chciałam, bo prawdopodobnie mogłabym nie mieć takiej szansy jak tu. Pokochałam ten oddział. Pokochałam ten personel, który traktował nas z uprzejmością i doceniał naszą obecność i pomoc. Gdybym miała możliwość, z chęcią spędziłabym tam jeszcze kilka tygodni, bo było warto.
Mówi się, że nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. Często chcemy różnych rzeczy, a gdy ich nie otrzymujemy, jesteśmy rozczarowani albo popadamy w złość. Zachowujemy się jak rozkapryszone dziecko (którym również bywałam), kiedy prosi o kolejną zabawkę, a otoczone jest tuzinem klocków, lalek, maskotek. Myślimy, że właśnie to jest dla nas najlepsze i tego w tej chwili potrzebujemy. Tymczasem los weryfikuje za nas. I okazuje się, że lepiej poddać się jemu niż się na niego dąsać.

42 komentarze:

  1. też swojego czasu trafiłam nie tam, gdzie chciałam i też wtedy zrozumiałam, że tak mialo być.. i kurde, było dobrze. więc ten los, co za nas nieraz decyzje podejmuje, zna się chyba na rzeczy.

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak więc "nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło" jest tu słusznym podsumowaniem :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Faktycznie, czasem lepiej jest, gdy nie dostajemy tego co w danej chwili uważamy za najlepsze i najpotrzebniejsze. Wystarczy jednak zrzucić klapki z oczu, być wdzięcznym za to co mamy, bo to nie raz wychodzi na lepsze niż nasza wcześniejsza zachcianka.


    / ja też długo zastanawiałam się nad wzorem, miałam dylemat co zrobić, ale w końcu podjęłam decyzję ;) najgorsze jest to, że tatuaże naprawdę wciągają i już bym chciała kolejny haha

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie tego obawiam się najbardziej. Jest tyle interesujących wzorów, że mogłabym nie poprzestać na jednym ;)

      Usuń
  4. Ja czytałam dwie książki Reginy :) zauwazyłam, że o tej autorce jest ostatnio coraz głośniej.
    Co do niespodzianek, jakie oferuje los - najczęściej jestem wdzięczna za to, co mnie spotyka, bo zawsze mogę wyciągnąć wnioski, czegoś się nauczyć (...)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie wiem ile czasu minęło od napisania mojego ostatniego komentarza gdziekolwiek. Kurcze, nie sądziłam, że poniekąd trudny będzie powrót do napisania paru słów. Poważnie! Ja, uwielbiająca pisanie, uwielbiająca swój blog.. A wiesz, że tak przypuszczałam, iż tak właśnie będzie, kiedy powiedziałaś mi, że nie trafiłaś tam gdzie chciałaś? Niestety nie zawsze dostajemy to, co byśmy chcieli, ale grunt to...mimo wszystko patrzeć na to pozytywnie. Nauczyłaś się i hmm nauczyłaś się wiele. To najważniejsze! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Czasem los wie lepiej za nas czego potrzebujemy, chociaż zdaje nam się,że wybrał źle, często okazuje się,że miał rację :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Zapominamy, że najlepiej jest płynąć z prądem, zresztą sama nieraz popsioczę nad swoją pracą, ale zaraz biorę się w garść i wyliczam sobie ile dobrego mam dzięki niej.

    OdpowiedzUsuń
  8. czyli jednak wszystko jest po coś :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak! I nie warto myśleć, że może być inaczej :)

      Usuń
  9. Huh, chyba wiele razy.... A właściwie chyba zawsze moje wizje są "niszczone" i może nie ma lekko, ale te wszystkie kłody pod nogami sprawiły,że poczułam się silniejsza. Coś jest w tym cytacie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Oglądałam tę książkę w niedziele w empiku. :) Nawet śmiałam się z tytułu.

    Powiem Ci, że miałam podobnie z praktykami. Marzyła mi się wielka firma, szmery, bajery. Na końcu jednak wylądowałam w moim mieście w biurze rachunkowym - na początku byłam zła, ale później doszłam do wniosku, że to były moje najlepsze praktyki i tyle co tam - nie nauczyłam się nigdzie. :) Także zgadzam się z Tobą w stu procentach - nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. Trzeba niepowodzenia przyjmować z pokorą, a wtedy mogą się one obrócić w coś na prawdę fajnego.

    OdpowiedzUsuń
  11. cieszy mnie to, że jednak ktoś Cię pozytywnie zaskoczył ;-) w tym przypadku mam na myśli ten oddział tych ludzi i owocną praktykę :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Właśnie czytam wszystkie książki Reginy powtórnie by jeszcze raz nacieszyć się tą ich niesamowicie pozytywną energią i zmotywować do działania. Uwielbiam wszystko co wyszło spod jej pióra <3
    Wspaniale, ze jednak praktyki jednak okazały się owocne! Zawsze staram się myśleć, że jeśli spotyka mnie coś złego to tylko po to by mnie czegoś nauczyć. W końcu nie zwykle nie otrzymujemy tego, czego chcemy, tylko czego potrzebujemy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pięknie podsumowałaś :)
      Ja chciałabym ponownie przeczytać "Bóg nigdy nie mruga". Wczytać się w treść. Zaznaczyć albo wypisać ulubione fragmenty, żeby mieć je zawsze do wglądu. Na obecną chwilę mój egzemplarz stale wędruje między różnymi osobami i nie mam pojęcia, kiedy do mnie wróci ;)

      Usuń
  13. Ja nawet ośmieliłabym się stwierdzić: "Zastanów się trzy razy zanim czegoś zapragniesz", bo jak się spełni to może nie do końca nam to odpowiadać :)

    OdpowiedzUsuń
  14. oo, nawet nie wiedziałam, ze napisała nową książkę :) muszę się zaopatrzyć w takim razie, bo dwie poprzednie mi dały sporo do myślenie :)
    i generalnie - wszystko dobre, co się dobrze kończy ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. los potrafi bardzo pozytywnie zaskoczyć. To prawda, czasem wydaje nam się, że coś jest dla nas najlepsze i nic innego nie jest w stanie zadowolić.. Ale życie to weryfikuje.

    OdpowiedzUsuń
  16. Postaram się sięgnąć po tę książkę, czuję że by mi się spodobała i dała wiele do myślenia ;) Jak widać, czasami On wie najlepiej co będzie dla nas najlepsze. Najważniejsze, żeby ze wszystkich wydarzeń wyciągać jakieś doświadczenie, doceniać je i się z niego cieszyć, nawet jeżeli na początku byliśmy z czegoś niezadowoleni ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mogę Ci polecić dwie wcześniejsze książki Reginy Brett - "Bóg nigdy nie mruga" i "Jesteś cudem" :)

      Usuń
  17. Bo tu chyba chodzi o to, żeby umieć się wszędzie odnaleźć. Jeśli byś narzekała, że trafiłaś na ten oddział przypadkowo, że nie chcesz odbywać tu praktyk, robiła wszystko "na odwal", to na pewno nie wspominałabyś tego tak miło. A tu nowe doświadczenie, ciekawe i jak piszesz - przede wszystkim: udane:)

    OdpowiedzUsuń
  18. To ciekawy temat. Czasem też mam wrażenie, że nawet jak nie jest po mojej myśli, to wychodzi tak, jak miało być. Niejednokrotnie się zastanawiam, jak te najmniejsze decyzje (np. hm... zdążę na tramwaj? A może pojadę następnym?) wpływają na nasze życie. Czasami takie drobnostki mają kolosalne znaczenie dla miejsca, w którym później się znajdujemy i myśli, które pojawiają się w naszych głowach.

    OdpowiedzUsuń
  19. piękny cytat, opisuje wiele....
    Pozdrawiam, Sandra! :)

    http://samcix.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  20. Często jest tak, że w głowach mamy jakiś plan i wizję, do ktorej realizacji dążymy niemalże po trupach. Ale znalazłam kiedyś zdanie w internecie: Jeśli chcesz rozśmieszyć Boga, opowiedz mu o Twoich planach na przyszłość. Poniekąd dużo w tym prawdy, racja? Jako osoba wierząca oddaję się temu, co przygotował mi Szef z góry :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znam to! To słowa Woody'ego Allena ;)

      Usuń
    2. Tak. Mistrz. Zresztą uważam, że wszystkie cytaty o Bogu mają w sobie jakąś głębię i często wywołują uśmiech na mojej twarzy.

      Usuń
  21. Świetnie to ujęłaś :) Wszystko to prawda, że czasem los decyduje lepiej. Mam nadzieję, że więcej będzie takich tygodni, które wykorzystasz tak efektywnie:) szpital - brr. Podziwiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Uśmiechnął mnie Twój wpis :))) Bardzo

    OdpowiedzUsuń
  23. ja jestem zdania że wszystko jest tak ułożone przez los by w końcowych etapach okazało się jak najlepsze dla nas :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Ja również czytuję panią Reginę i wszystkie trzy książki mam zapełnione karteczkami. Lekkie i przyjemne felietony, które dają dużo do myślenia :)
    Och, zgadzam się w stu procentach z tym, co napisałaś! Ile razy to ja płakałam, że coś nie poszło po mojej myśli, a potem wychodziłam na tym lepiej, niż kiedykolwiek mogłabym pomyśleć! Czasem warto uzbroić się w cierpliwość i cieszyć się przygodą.
    "Tymczasem los weryfikuje za nas" - podoba mi się :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja planuję przeczytać jeszcze raz "Bóg nigdy nie mruga" i pozaznaczać najciekawsze fragmenty. (Nie)stety mój egzemplarz stałe wędruje między znajomymi i do mnie nie wraca, stąd moich zamiarów na razie nici. Za to na tylnej wewnętrznej okładce zrobiłam rubrykę dla znajomych, abym wiedziała z iloma znajomymi udało mi się podzielić ;)

      Usuń
    2. Podziwiam, ja mam awersję do pożyczania komuś książek. Kiedyś pożyczyłam i dostałam z wygiętym grzbietem w sposób, w jaki się tego chyba nie da zrobić podczas normalnego użytkowania książki.
      Ale Twoja inicjatywa jest akurat wspaniała, nigdy bym na coś takiego nie wpadła :)

      Usuń
    3. Niestety, książki się niszczą. Moje egzemplarz też. Akurat okładki książek Reginy Brett są zrobione ze specyficznego papieru, który na początku wygląda ślicznie, a potem się ściera i przestaje to wyglądać estetycznie. Przy pierwszej książce R. B. zrobiłam ten błąd, że pożyczałam ją bez ochronnej okładki. Teraz postaram się każdą tak zabezpieczyć. Chociaż dużo sobie nie obiecuję...

      Usuń
  25. You write so interesting posts and make very beautiful photos! Like our blog! Keep doing it!
    I’ll be happy to see you in my blog!)

    Diana Cloudlet
    http://www.dianacloudlet.com/

    OdpowiedzUsuń
  26. Pisałam chyba komentarz, ale coś się dzieje chyba ostatnio i nie wszystkie są publikowane.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To dziwne. Zazwyczaj staram się na bieżąco czytać komentarze i od razu je publikuję. Albo coś się psuje albo przez przypadek wcisnęłam przycisk "Usuń", co wydaje się niemożliwe.

      Usuń
  27. Dobrze napisane!
    Pozdrawiam, Sandra :)

    http://samcix.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  28. Ooo :) Jaki ładny wygląd, Kochana!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przeczuwałam, że się zorientujesz i skomentujesz :D

      Usuń
    2. No nie, stałam się przewidywalna :D Chociaż to z drugiej strony miłe, że tak dobrze mnie już znasz ;p

      Usuń
  29. Nie wszystkie i nie zawsze, ale zobaczymy pod koniec roku czy to się uda :)
    Wiesz, nie sądzę bym wprowadziła do życia jakiekolwiek dobre zmiany. Myślę, że jest dokładnie na odwrót, ale dziś wiem, że dzięki wszystkim moim błędom więcej wiem o sobie i więcej wiem o życiu może dlatego tak to zrozumiałaś :)

    OdpowiedzUsuń